Zakup używanego auta to często wydatek kilkudziesięciu tysięcy złotych. Warto poświęcić godzinę na porządną inspekcję, bo jeden przeoczony szczegół potrafi kosztować później więcej niż całe sprawdzenie. Oto na co patrzeć, po kolei.
Zanim pojedziesz oglądać
Sporo można ustalić jeszcze przed wyjazdem do sprzedającego:
- Sprawdź numer VIN w bazach: historia szkód, importu, ewentualnych kradzieży.
- Zweryfikuj przebieg w stacjach kontroli pojazdów, jeśli auto było u nas badane. Rozjazd między zapisami a licznikiem to czerwona flaga.
- Poproś sprzedającego o zdjęcia komory silnika, progów i podłogi bagażnika. Niechęć do ich wysłania też coś mówi.
- Umów oglądanie w dzień i przy suchej pogodzie. Mokry, ciemny parking ukrywa wady lakieru i wgniecenia.
Powłoka lakieru i nadwozie
To tutaj kryje się historia auta. Fachowiec używa grubościomierza lakieru, który pokazuje, gdzie auto było szpachlowane i lakierowane po stłuczce. Bez sprzętu też da się sporo zauważyć:
- Różnice w odcieniu poszczególnych elementów przy świetle dziennym.
- Nierówne szczeliny między drzwiami, maską a błotnikami. To ślad po powypadkowym składaniu.
- Ślady lakieru na uszczelkach i plastikach, resztki po niedokładnym maskowaniu.
- Rdza na progach, nadkolach, krawędziach drzwi i w bagażniku pod wykładziną.
Sam grubościomierz nie przesądza, że auto jest złe. Odprysk kamienia i drobna poprawka lakieru to normalka. Chodzi o skalę i o to, czy sprzedający był z Tobą szczery.
Wnętrze i przebieg
Zużycie wnętrza powinno pasować do deklarowanego przebiegu. Auto z przebiegiem 90 tysięcy i wytartą kierownicą, zdartymi pedałami oraz zapadniętym fotelem to sygnał, że licznik mógł zostać cofnięty. Zwróć uwagę na:
- Stan kierownicy, gałki zmiany biegów i nakładek na pedały.
- Wytarcie bocznego wałka fotela kierowcy, tam, gdzie ociera się nogawka.
- Działanie wszystkich elektrycznych bajerów: szyb, lusterek, klimatyzacji, podgrzewania.
- Zapach wilgoci, który zdradza zalanie albo nieszczelność.
Elektronika i diagnostyka
Tu bez sprzętu ani rusz. Nowoczesne auta, VW, Audi, BMW, Ford i inne, mają kilkadziesiąt sterowników, a wiele usterek nie zapala od razu kontrolki. Podłączając diagnostykę komputerową odczytujemy zapisane w pamięci błędy, także te tak zwane historyczne, które sprzedający mógł skasować tuż przed spotkaniem. Widać wtedy między innymi:
- Problemy z silnikiem, skrzynią, układem wtrysku, których nie czuć na krótkiej jeździe.
- Ślady po airbagach i kolizjach zapisane w modułach.
- Faktyczny przebieg zapisany w kilku sterownikach, trudniejszy do podrobienia niż licznik.
Jazda próbna
Nigdy nie kupuj auta bez jazdy. Podczas przejażdżki zwróć uwagę na:
- Uruchomienie na zimno. Poproś, żeby auto było zimne na Twój przyjazd. Ciepły silnik może ukrywać problemy z rozruchem.
- Pracę skrzyni biegów, płynność zmian, brak szarpnięć i wycia.
- Prowadzenie, czy auto nie ściąga, czy nie ma drgań na kierownicy przy hamowaniu.
- Dźwięki z zawieszenia na nierównościach, stuki i piski.
Przyjedziemy i sprawdzimy auto z Tobą
Inspekcja przed zakupem od 400 zł. Grubościomierz, diagnostyka komputerowa i konkretna opinia na miejscu.
Kiedy warto zabrać fachowca
Możesz sprawdzić wiele rzeczy samodzielnie, ale grubościomierz, diagnostyka i wprawne oko wychwytują to, co dla kupującego bywa niewidoczne. Jeśli auto jest droższe, sprowadzone albo sprzedający wyraźnie się spieszy, warto mieć kogoś po swojej stronie. Nasza inspekcja samochodu przed zakupem to dojazd na miejsce oględzin, pełne sprawdzenie i uczciwa rekomendacja: brać czy odpuścić. Jeśli szukasz sprawdzenia auta przed zakupem w Trójmieście, umów termin, zanim wpłacisz zaliczkę.
Umów inspekcję przed zakupem
Sprawdzimy auto na miejscu, zanim wpłacisz zaliczkę. Grubościomierz, diagnostyka, uczciwa opinia. Trójmiasto i okolice.
Najczęstsze pytania o sprawdzenie auta przed zakupem
Ile kosztuje sprawdzenie auta przed zakupem w Trójmieście?
Inspekcja przed zakupem zaczyna się od 400 zł i obejmuje dojazd na miejsce oględzin, sprawdzenie lakieru grubościomierzem, diagnostykę komputerową oraz jazdę próbną. Na koniec dostajesz jasną rekomendację, czy warto to auto kupować.
Czy diagnostyka wykryje cofnięty licznik?
Często tak. Rzeczywisty przebieg bywa zapisany w kilku sterownikach auta, nie tylko na liczniku, a to trudniej podrobić. Do tego dochodzi ocena zużycia wnętrza i weryfikacja historii przeglądów, co razem daje dość wiarygodny obraz.
Na co sam mogę zwrócić uwagę przy oglądaniu auta?
Na równość szczelin między elementami nadwozia, różnice odcienia lakieru w świetle dziennym, rdzę na progach i w bagażniku, zużycie kierownicy i pedałów względem przebiegu oraz zapach wilgoci. To sygnały, które widać bez sprzętu.
Czy przyjedziecie na oględziny do sprzedającego?
Tak, to sedno usługi. Umawiamy się w miejscu, gdzie stoi auto, w Gdańsku, Sopocie, Gdyni i okolicach, i sprawdzamy je razem z Tobą, zanim podpiszesz umowę.